czwartek, 29 września 2011


10.09.11 o godz 15:00 rozpoczęły się urodziny Bartka Ślusarskiego jednym wyrazem: zajebiście . trochę dłużej: a więc do rzeczy pierwszym punktem rozpoczęliśmy grę w piłkę nożną na jego Wembley Stadionie za domem.Graliśmy około 2-3 godzin.Nasza kontrowersyjna drużyna przegrała pierwszy mecz.Ale ale co z tego bo i tak wygraliśmy drugi … i trzeci w końcu z takim kapitanem drużyny jak Bartek od razu wiedziałem że będziemy wygrani.Nie chcę dużo pisać bo odechce wam <gościom/blogowiczom> czytać następnym punktem była pizza oraz moje sławne przeskoki przez płot po piłkę po chyba szóstym razie skoku porwałem sobie nowiutką bluzkę z H&M-u, oraz wylałem sobie na głowę Nałęczowiankę Gruszkową.Kilka “ Przyjebań*** ” powtórzyło to po mnie ale to mi nie przeszkadza.około godziny 20-21. Oglądaliśmy Baśkę Blog na YouTube.A następnie boksowaliśmy się nie mówiąc już o zabawie w chowanego w jego wielkim domu.Potem był tort i czas szybko zleciał aż jego mama podwiozła mnie do domu.

Urodziny udane prawda Bartek?.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz